JAŚMIN TO TEOLOGIA W WERSJI CICHEJ

Nie imponuje wysokością ani siłą. Rośnie trochę na uboczu, często przy ścianie, jakby potrzebował oparcia. I właśnie tu zaczyna się jego przesłanie: świętość nie musi być spektakularna. Może być dyskretna, „przy ścianie”, wierna. Kwiaty jaśminu są małe, białe, kruche. Biel – znak czystości serca. Ale to nie kolor robi wrażenie. To zapach. Intensywny, przenikający, wieczorem wręcz nie do zignorowania. Jaśmin nie krzyczy kolorem – on przemienia przestrzeń wonią. Tak działa łaska: niewidzialna, a realna. Nie zawsze ją widać, ale czuć jej obecność. Co ciekawe, jaśmin pachnie najmocniej po zmroku. Kiedy robi się ciemno. To bardzo ewangeliczne. Są dusze, które najpiękniej wydają zapach w nocy doświadczenia, w cierpieniu, w ukryciu. Ich wiara nie jest pokazowa, ale w mroku staje się wyraźna.

Jaśmin potrzebuje podpory – pergoli, muru, ogrodzenia. Sam nie utrzyma się w pionie. To obraz człowieka, który bez oparcia w Bogu i wspólnocie zaczyna się plątać. Ale gdy ma się czego trzymać, potrafi okryć ścianę kwiatem. Słabość nie przekreśla owocności.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *