Czasem słowo potrzebuje ciszy bardziej niż uwagi.
Czytane zatrzymuje się na oczach.
Słuchane — schodzi głębiej.
Może dlatego warto nie tylko rozumieć, ale pozwolić, by coś w nas wybrzmiało?
Czasem słowo potrzebuje ciszy bardziej niż uwagi.
Czytane zatrzymuje się na oczach.
Słuchane — schodzi głębiej.
Może dlatego warto nie tylko rozumieć, ale pozwolić, by coś w nas wybrzmiało?